Forum Wieszjak.pl » Kobieta » Ezoteryka » Wiara a FS »  Dodaj komentarz
Wiara a FS - dodaj swój komentarz
Autor:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
  • otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
20:25 01-06-2010  Włodzimierz Buliński
Witaj Jennah,
rozumiem to co chcesz przekazać, bo to jest część tego samego rozważania które sam przeszedłem w pewnym okresie czasu. Jednak na drodze tego rozważania jest rozwidlenie gdzie Ty poszłaś w jedna stronę a ja w drugą :-)
Ja nie modlę się do Feng Shui, tylko do Boga. Zdarzają się w Feng Shui oraz Ba Zi rzeczy których nie da się do końca wytłumaczyć "zasadami" - ja to nazywam ingerencją palca Boskiego, który jest ponad tym wszystkim i zawsze ma decydujące słowo.
Te wszystkie nauki są właśnie od Boga dla ludzi aby mogli sobie lepiej ułożyć życie. Ja poprzez swoją pracę konsultanta staram się ludziom te życie polepszyć a to chyba nie jest nic złego.

Feng Shui jest ściśle związane z kalendarzem słonecznym, który tez jest kalendarzem rolniczym. To on zawiera wskazówki dla rolników co i kiedy mają robić. Ktoś kiedyś odkrył ze może on służyć nie tylko do uzyskiwania dobrych plonów ale tez do innych celów. To, że ta nauka wywodzi się z dalekiego wschodu nie może być powodem automatycznego odrzucania tych mądrości. Równie dobrze wszelkie egzotyczne ludy mogłyby palić na stosach chrześcijańskich misjonarzy zanim zostaną wysłuchani.

Nie bawmy się w chrześcijaństwo z czasów krucjaty i stosów dla czarownic a używajmy rozumu bo po to nam bozia go dała...
2.
23:37 29-05-2010  ~Jennah
Do pewnego czasu też sądziłam tak jak Ty: tak samo myślałam, tak samo postępowałam. Ale jedno mogę Ci powiedzieć: nie da się budować prawdziwej, głębokiej i otwartej relacji z Bogiem, przy jednoczesnym wyznawaniu wiary w feng shui. Choć może się to wydawać z pozoru bezkonfliktowe.
3.
00:22 19-05-2010  Włodzimierz Buliński
Zadałem sobie trud, polegający na przeczytaniu artykułu o Feng Shui na stronie w/w Roberta Tekieli. Trud był tym większy iż autor opisuje tam Feng Shui intuicyjne połączone z masą zabobonów i praktyk związanych z folklorem chińskim.
Widać tutaj jego "żyłkę dziennikarstwa" a przecież w tym zawodzie pisze się przeważnie, opierając się na własnych odczuciach, nie dbając o to co mają do powiedzenia inni. Jednym słowem obsmarował FS tak, że sam zaczynam się bać, "co ja tutaj robię" ;-)
A tak na poważnie, to chciałbym podkreślić że pochodzę z przeciętnej polskiej rodziny - katolickiej rodziny. Jestem praktykującym katolikiem i wykonując zawód konsultanta Feng Shui Tradycyjnego (z wyraźnym podkreśleniem rodzaju FS)nie uważam abym żył w jakimś wewnętrznym konflikcie!
Nie modlę się do Buddy ani do żadnych energii czy remediów ale do Boga.
To on dał nam rozum abyśmy się nim posługiwali i "czynili sobie ziemię poddaną". Zawsze podkreślam że ponad tym co można wyczytać w wykresie osobistym człowieka, jest jeszcze sam Bóg.
Jak widać będąc konsultantem FS nadal jestem: Polakiem (nie zrobiły mi się skośne oczy), katolikiem (nie palę kadzidełek przed posągiem Buddy), chodzę do kościoła i modlę się codziennie więc chyba nie potrzebuje egzorcysty.

Myślę że coraz więcej osób związanych z Kościołem idzie złą drogą i chcąc od tego odwrócić uwagę, atakuje innych.
Wyżej wspomniany autor porównuje cześć praktyk FS do bałwochwalstwa, tym czasem obraz Kościoła opisywany w Ewangeliach i naukach Jezusa rożni się od obrazu Kościoła współczesnego w którym popiera się kult obrazów, świętych a to według chrześcijańskiej definicji jest właśnie bałwochwalstwem.

Jest bardzo ważne zdanie dotyczące życia każdego chrześcijanina: " Bóg jest miłością" - i tego się trzymajmy, nie wzniecając nienawiści w innym człowieku.
4.
19:43 18-05-2010  Małgorzata Gałkowska-Błądek
Działanie Feng Shui to nic innego jak działanie otoczenia na nas. W niektórych politechnikach nauczany jest przedmiot "Psychologia Środowiska". To jest dokładnie to samo. Proszę zatem udać się z egzorcyzmami na politechniki polskie.
5.
12:34 18-05-2010  ~Pawlos
Włodzimierzu,

zgodzę się z madrico w tej kwestii. Moje zdanie jest oparte na współpracy z egzorcystami. Energia o której piszesz nie ma żadnego wpływu na Ciebie, bowiem nie ma czegoś takiego jak energia (o której piszesz używając wielkiej litery). Istnieje Bóg osobowy, istnieje szatan. Natomiast język fizykalny, wykorzystywany w ruchu New Age jest wspaniałą przykrywką i zwodzeniem ludzi.

Piszą o tym autorytety i osoby, które doświadczyły tego jako praktycy, m. in. Aleksander Posacki, Robert Tekieli, J. Verlinde, Grzegorz Bacik, a także instytucje, w tym Ogólnopolskie Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich.

O zagrożeniach jakie niesie za sobą Feng Shui mówią świadkowie, którzy parali się tym wcześniej, a którzy zauważali u siebie różne problemy duchowe.

Poza tym mieszanie Feng Shui z chrześcijańską myślą dotkrynalną jest już czynieniem z tego New Age'u, jako mieszaniem praktyk różnych religii, wspólnie je ukierunkowując. Dokument Kościoła z 2003 roku zadaje podstawowe pytanie, które ukierunkowuje myślenie każdego chrześcijanina: 'Czy Bóg jest istotą, z którą jesteśmy w relacji, czymś do użycia, czy też mocą, którą można wykorzystać?' Jeśli zakładamy że energia, poza tym że w ogóle jest, ma jakąkolwiek moc sprawczą, przyjmuje pewien aspekt New Age'u. A dokument podaje wyraźnie, że chrześcijanin nie może przyjąć nawet niektórych aspektów tej ideologii jako własne, uważając się nadal za osobę wierzącą.
6.
22:25 13-05-2010  Włodzimierz Buliński
madrico,
ta energia nie rządzi twoim losem a raczej ma na niego istotny wpływ. Oczywiście, nikt tej energii nie widział ani nie zmierzył, ale kilka tysięcy lat obserwacji wykazało że Ona jest i wpływa na ludzki los.
Jeśli już mowa o Feng Shui Tradycyjnym to jego początki są starsze o kilka tysięcy lat przed wspomnianym przez Ciebie ruchem New Age, który powstał w latach 60-tych XX wieku ;-)Starsza jest tez od samego chrześcijaństwa.
Skoro Kościół w 2003 roku wypowiedział się krytycznie na temat "praktyk New Age" to nie dotyczą one Feng Shui a już na pewno nie Tradycyjnej odmiany.

Co do Św Piotra, to przed cytatem listu do Tesaloniczan, który podałeś jest bardzo ciekawe zdanie:
"Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie!"

pozdrawiam
7.
16:19 13-05-2010  ~madrico
Widzisz, i tu zaczyna się problem. Czym jest ta energia? Jakie są jej właściwości? Tu zaczyna się rozmywać obraz i zaczyna się pytanie, dlaczego nieudowodniona przez naukę rzekomo istniejąca energia, ma rządzić moim losem, moją naturą, moim życiem.

Dla mnie, jako chrześcijanina, Bogiem jest Jezus, który jest osobą - nie energią, nie siłą kosmiczną, nie biopolem. Natomiast feng-shui ma wyraźne podłoże ideologiczne, którego podmiotem jest właśnie energia. Podobnie rzecz ma się z rzekomo istniejącymi żyłami wodnymi, których nauka pomimo niezwykłych technologii nadal nie potrafi udowodnić.

Feng-shui należy do praktyk New Ageowskich, odnośnie których Kościół wyraził jasne stanowisko krytyczne w roku 2003. Zagrożenie jakie za sobą niesie jest widoczne dzisiaj w apelach i publikacjach egzorcystów.

Natomiast św. Paweł naucza: "Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła".
8.
18:49 07-05-2010  8sunsun
Ja rozmawiałam z moim Proboszczem o feng-shui. Myślę, że księża mało wiedzą na ten temat i traktują feng-shui tak jak bioenergoterapię lub radiestezję.A feng-shui to sztuka aranżacji przestrzeni życiowej człowieka.Owszem chodzi nie o materialną stronę tej przestrzeni a o stronę energetyczną i tu mamy do czynienia z czymś co jest niewidzialne, niematerialne i może budzić obawy. Jednak feng-shui to nie remedia w postaci dzwonków, żab itp. Zresztą symbole czy to w sztuce feng-shui, czy w religiach (w tym naszej katolickiej), czy w codziennym życiu są wszechobecne. Feng-shui nie opiera się na remediach. Myślę, że najnowsze odkrycia fizyki kwantowej przybliżają świat nauki do akceptacji energii jako siły nierozłącznie związanej z materią a być może ważniejszej niż materia. I czy wtedy kościół będzie miał zastrzeżenia. Energia jest niezniszczalna a materia niestety tak. A filozofia w tym filozofia wschodu jest matką wszystkich nauk i to właśnie z niej czerpie inspirację np. fizyka.
Szkoda, że niektóre gazetowe publikacje o feng-shui narobiły tyle zamieszania wokół ergonomii wschodu ( bo chyba również tym jest feng-shui)
Pozdrawiam
8Sun
9.
23:22 06-05-2010  ~sztetke
Cóż, ile osób tyle opinii :) W sumie wiele spraw można wytłumaczyć na różne sposoby. Aż z ciekawości zagaje rozmowę z moim znajomym księdzem z parafi. Może mnie nie przegoni kropidłem i wodą święconą :D Pozdrawiam.
10.
22:04 06-05-2010  Włodzimierz Buliński
Witaj sztetke,
fajnie że znowu jesteś ;-)
Najprostsza definicja Feng Shui to: "współgranie z otoczeniem". Jak widać chodzi o wykorzystywanie dobrodziejstw natury a przecież Bóg dał nam Ziemię i kazał czynić sobie ją poddaną.
FS nie nakazuje nam modlić się do jakichś bogów czy innych tworów a jedynie układać się z naturą. Cy to jest grzech ?
To, że wymyślono ja w innej kulturze, nie znaczy ze nie mamy jej wykorzystywać.

Takim sposobem myślenia to kosmonauci którzy latają w kosmos powinni już mieć przygotowane madejowe łoże w piekle ;-)

Pozdrawiam
Włodzimierz Buliński
konsultant Feng Shui i Ba Zi

Niezbędnik »

Katalog ciuchówKalkulator BMI
Trendy 2012Dopasuj fryzurę
Szukaj wśród 221 742 oddziałów lub poradni

Społeczność »

Zadaj pytanie na forum
Ekspert wieszjak.pl

Zuzanna Ploch

Mgr inż. żywienia człowieka, licencjonowany dietetyk.
Zostań naszym ekspertem
dukeaeccnieruchomosci_wawzaneta1985nika weronika
dukeaeccnieruchomosci_wawzaneta1985nika weronika
Dołącz do naszego grona