Cena konsultacji FS(http://kobieta.wieszjak.pl/forum/thread/17491,Cena-konsultacji-FS.htm)
Krysia
- 08:40 03-03-2010
Witam,
ile średnio kosztuje w Warszawie konsultacja FS - chodzi mi o przedziały cenowe. Tylko proszę nie pisać że każdy przypadek jest inny - jakieś widełki muszą być.
Pozdrawiam
Małgorzata Gałkowska-Błądek
- 09:21 03-03-2010
Od 800 -> nieskończoność :o)
Przynajmniej u mnie.
Włodzimierz Buliński
- 09:36 03-03-2010
Małgosiu zapomniałaś o kosztach dojazdu ;-)
Małgorzata Gałkowska-Błądek
- 09:38 03-03-2010
Tak, plus oczywiście koszty dojazdu :o)
Małgorzata Błądek
Senior practitioner
Feng Shui/Ba Zi
Feng Shui Research Center (fsrc)
Krysia
- 10:54 03-03-2010
Jedna konsultacja tyle kosztuje?
Małgorzata Gałkowska-Błądek
- 11:04 03-03-2010
Tak, jedna konsultacja. Niezależnie od wielkości mieszkania trzeba zrobić wykres i go zinterpretować. Zabiera to niekiedy wiele dni pracy. Ale za to klient powinien otrzymać pisemny raport i propozycje rozwiązania problemów. Niektórzy konsultanci dołączają skrócone analizy astrologiczne mieszkańców jako gratis. Tak czy tak badając feng shui bada się również astrologię mieszkańców (przyzwoity konsultant tak robi), więc można pomóc im rozwiązać problemy na wielu płaszczyznach.
Biorąc pod uwagę, że konsultant też człowiek, musi jeść i prowadzić działalność gospodarczą a więc ma też koszty, to ta cena wcale nie jest wygórowana.
Krysia
- 11:06 03-03-2010
Tyle, że pewnie ja jednej konsultacji się nie skończy. Nie ukrywam, że spodziewałam się mniejszej kwoty.
Małgorzata Gałkowska-Błądek
- 11:28 03-03-2010
Dlaczego ma się na jednej nie skończyć? Jedna wizyta, obejrzenie, wykonanie konsultacji i przekazanie raportu. To wszystko, potem pytania dotyczące analizy już bezpłatnie. Dla mnie to jest logiczne i mam nadzieję, że wszyscy konsultanci tak robią i że nikt nie naciąga klienta na dodatkowe koszty i zakup remediów (które w tradycyjnym feng shui są niepotrzebne).
Krysia
- 11:57 03-03-2010
No to akurat zmienia postać rzeczy skoro skończy się to na jednej konsultacji. Powiem Pani szczerze, że różni konsultanci bywają jeśli chodzi o te konsultacje. A co do gadżetów (remediów) - mam kilka w domu i bardzo je lubię. Zupełnie mi nie przeszkadzają a nawet nastrajają mnie pozytywnie:) do życia.
Tyle ilu jest konsultantów tyle będzie różnych praktyk FS. Ja uważam, że trzeba pewne informacje wypośrodkować - dobry konsultant to potrafi, z każdej szkoły FS wykorzystać coś dobrego a odrzucić złego. Oczywiście, może być tak, że to co złe dla jednego może być przez drugiego uznane za dobre...Ale tak to już jest.
Włodzimierz Buliński
- 13:45 03-03-2010
Krysiu z Twojego opisu wynika ze miałaś jakieś "przygody" z "konsultantami" - możesz coś o tym opowiedzieć i przestrzec innych ?
pozdrawiam
Włodzimierz Buliński
konsultant Feng Shui i Ba Zi
AnnaSztandera
- 00:16 04-03-2010
Pani Krysiu,
Pozwolę sobie dodać dwa słowa:
Oczywiście, że nie ma nic złego w gadżetach czy "remediach" => to rzeczywiście są często ładne, miłe dla oka przedmioty. I jeśli poprawiają nastrój i oko cieszą, to niech będą. Chodzi tylko o to, że one nie są narzędziem Feng Shui. Znaczącej zmiany nie przyniosą. To jest żadnej istotnej życiowo. (ale to najlepiej sprawdzić samemu). One dokładnie po to są: aby kupującemu poprawił się nastrój. A we własnym domu, to człowiek może przecież trzymać co chce ;-). Sama mam kilka, ale jako przedmioty ozdobne, czy pamiątki z podróży do Azji, bo są miłym przypomnieniem. I już.
Tak, aby ocenić ogólny, przyszły i bieżący potencjał danego miejsca jedna konsultacja wystarczy. Później można - ewentualnie - raz na jakiś czas analizować to miejsce w ważnym dla nas okresie, przed dużymi zmianami czy to zyciowymi, czy w danym miejscu (np. przed remontem). To tak trochę jak dawanie samochodu do przeglądu ;-).
Jednak podstawą jest ta pierwsza, gruntowna konsultacja. Później można ewentualnie robić omawiające wpływ czasu aktualizacje (po niższej cenie), ale nie jest to konieczne. A konkretnie: decyduje klient i jego aktualne potrzeby.